.

.

niedziela, 12 lipca 2015

Dostałam się!

                                            Rozdział 6
Następnego dnia brunet już czekał przed moim domem.
- Violetta! - powiedział gdy tylko mnie zobaczył.
- Przepraszam za spóźnienie ... - powiedziałam. - Trochę zaspałam ...
- Nie ma sprawy. - czemu on zawsze się uśmiecha? - Idziemy?
- Tak. - odpowiedziałam mu.

*Studio*
Drzwi Studio jak zwykle były otwarte. ''Nie no, znowu ona?'' - pomyślałam, gdy zobaczyłam Ludmiłę kłócącą się z Fran. 
- Francesca, co się dzieje?! - zapytałam niespokojnie.
- Leon, jak dobrze, że przyszedłeś! - zaczęła krzyczeć blondynka. 
- Ludmiła co się znowu stało? - Leon chciał znać szczegóły jej kłótni z Fran.
- Przyszliście razem? - czarnowłosa odbiegła od tematu. 
- Tak, ale... - przerwano mi.
- Leon, powiedz, że ona kłamie! - Ludmiła była wściekła. - Zrozum wreszcie, że my nie jesteśmy na takim poziomie! Kiedyś byłeś inny, lepszy! A teraz z kim się zadajesz? Z jakąś niezdarą?
Chciałam jej powiedzieć co o niej myślę, ale zanim zdążyłam coś powiedzieć, odezwał się Leon.
- Nie mów tak o niej. - stanął w mojej obronie. - To ty się zmieniłaś Ludmiła. Jeśli tak dalej będzie to nie możemy być razem. 
Jej mina była bezcenna. Z chęcią zrobiłabym jej zdjęcie, ale musiałam dogonić Leona.
- Fran, widzimy się później. - powiedziałam szybko i pobiegłam w stronę chłopaka.
Nie znalazłam go jednak, bo Angie zawołała do sali tych, którzy przystępowali do egzaminów. 
- Chciałam Wam wszystkim pogratulować i Wam podziękować. - zaczęła przemowę. - Egzaminy nie były łatwe, ktoś się na pewno nie dostał, więc musi więcej ćwiczyć, a za parę lat pójdzie mu bardzo dobrze. Cieszę się, że mieliście i macie chęć i pasję. A teraz idźcie na lekcję, bo już na przerwie wyniki będą na tablicy, na korytarzu.
Nie mogłam się już doczekać. Denerwowałam się, przecież bardzo mi zależało na dostaniu się do tego miejsca. Lekcja ciągnęła się w nieskończoność. Chciałam jak najszybciej dowiedzieć się czy będę uczennicą Studia, czy mam spróbować szczęścia za parę lat. Spojrzałam na zegarek - już za minutę dzwonek! Jakoś dotrwałam do końca. Gdy tylko głośne 'Dryyyyyń!' zagłuszyło Studio, wybiegłam z klasy jako pierwsza. Przy tablicy ogłoszeń stali już Camilla i Maxi. Na liście od razu zauważyłam moje imię - tylko ono zaczyna się na literę 'V'. 
- Dostałam się! - krzyknęłam.
Byłam najszczęśliwsza na świecie, nie panowałam nad swoimi ruchami. Przytuliłam Camillę bardzo mocno.
- Viola, duszę się! - powiedziała ledwo co.
- Przepraszam, po prostu bardzo się cieszę. - wytłumaczyłam się.
- Gratulację kochana! - Cami też mnie przytuliła, tylko troszkę luźniej. 
- Też się cieszę, gratulację! - powiedział Maxi.
- Dziękuję Wam. - odpowiedziałam. - Idę powiedzieć Fran i Leonowi!
Francesca nie stała daleko, więc od razu do niej podbiegłam.
- Od dzisiaj będę uczyła się w Studio! - pochwaliłam się.
- To świetnie, jestem z Ciebie dumna! - pogratulowała mi i przytuliła mnie mocno.
Leona nigdzie nie mogłam znaleźć. ''Powiem mu jak skończą się lekcje, w drodze do domu będę miała dużo czasu'' - pomyślałam i zadowolona pobiegłam na kolejną lekcję - lekcję tańca. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz